niedziela, 20 listopada 2022

Powrót do Polski i konieczność odpowiedzialności

W Portugalii było wspaniale. Oczywiście nie zawsze, wiadomo. Ale wspaniale. A najwspanialsze było to, że prawie nie musiałam myśleć. Mieszkałam u gospodarzy, który zapewniali mi miejsce do spania, jedzenie i zakres obowiązków.

11 listopada o świcie nastąpił mój wielki powrót do ojczyzny. Słońce wynurzało się zza horyzontu, gdy samolot pruł nieboskłon nad niepodległą Polską. Jeziora i kolorowe liście drzew powitały mnie, jak rodzina. A na lotnisku czekali na mnie: chłopak, mama i siostra.

A teraz pół-leżę na łóżko-kanapie w nowo wynajętym mieszkaniu i próbuję ogarnąć rzeczywistość, w której za maleńką, śliczną norkę pod Warszawą muszę płacić 2000 zł. O BOŻE.

I co teraz? Co mam robić? Boże. Nie wiem. Panika, panika. Jestem tu od 9 dni i jeszcze niewiele ogarnęłam. Ratunku. Panika. Panika. Może zacznę od telefonu... nie, nie zadzwonię teraz do taty z prośbą o pieniądze, bo w tym z założenia super cichym mieszkaniu sąsiadka puszcza głośno TV i muszę mieć zatyczki.

Zatem zacznę od samodzielnego ogarniania pieniędzy. Przyjdą przelewy od uczniów, ale to nie wystarczy w tym miesiącu. Zatem powinnam mieć więcej uczniów. Zatem powinnam zaprojektować nowe ogłoszenie i wysłać nowej właścicielce do druku. I zainteresować się drukiem wielkich liter na baner, który pozwoliła mi wywiesić na murze. I wymyślić treść. Ogarnąć rozmiary.

To nr 1.

A nr 2 to copywriting. Czy przyjęto moje zgłoszenie do WhitePress? Jeszcze nie. Musiałam ze 4 razy poprawiać dane, pewnie jutro dadzą znać, czy mnie biorą. A Goodcontent? Są ciekawe tematy dziś? Zarezerwowałąm sobie do napisania Ranking najlepszych dodatków paszowych do kur. O dziwo interesuje mnie ten temat, bo w Portugalii uwielbiałam spędzać czas z kurami, to była moja największa radość, gdy pozwalały się pogłaskać albo gdy przechadzały się obok mnie i grzebały w ziemi z wysoko podniesionymi dziobami. Potem tak się polubiłyśmy, że odważały się mnie lekko dziobać albo nawet wskakiwać na moje łóżko.

Czy jest nr 3 do ogarnięcia dziś? Ew. mogę poszukać płatnych tłumaczeń tzw. niskiej czy średniej jakości, bo za granicą bardzo poprawił się mój angielski. Albo transkrypcji tekstu czy tego typu rzeczy.

Mam gadać dzieciom o ekologii, a w głowie pustka

Już jutro ja, polonistka z wykształcenia i z zamiłowania, mam zrobić 15-minutową prelekcję o ekologii w szkole podstawowej. A do tego dziwni...