sobota, 29 maja 2021

Arystoteles, a także drugi dzień diety i pierwszy dzień szukania pracy

Wczoraj, jak jechałam autobusem, zaczęłam czytać wstęp do "Poetyki". Dowiedziałam się, że prawdopodobnie jest niekompletna. Sprawdzę jeszcze podstawowe informacje o Arystotelesie w Encyklopedii PWN (bardziej wiarygodna, niż Wikipedia!).

Arystoteles, Aristotélēs, ur. 384 p.n.e., Stagira (Tracja), zm. 322 p.n.e. [...] W rozwoju myśli filozoficznej i naukowej Arystotelesa można wyróżnić 3 główne okresy: 1) przynależności do Akademii Platońskiej; 2) działalności filozoficzne i naukowe w Assos i Mitylenie; 3) kierowania szkołą w Likejonie. [...] był pierwszym myślicielem starożytnym, który w swoich badaniach opierał się na materiale doświadczalnym i dokumentalnym. [...] Jako forma dusza nie stanowiła wg Arystotelesa odrębnej substancji i zasadniczo nie mogła istnieć niezależnie od ciała.

Jest tego dużo więcej, ale ostatnimi czasy często boli mnie głowa. To ciekawe, bo zaczęło się, odkąd mam mniej uczniów i więcej czasu na myślenie właśnie. Myślenie, od którego uciekałam w pracę i rozrywkę. A żaden człowiek nie umie długo tylko się bawić. Bezczynny mózg zaczyna szukać zajęcia i znajduje je na terenach zazwyczaj okrążanych szerokim łukiem. I to boli. A może przyczyna jest inna? W każdym razie ten ból uniemożliwia mi skupienie na tematach, które naprawdę lubię!

Dieta jest prostsza. Mam jasne cele, limit kalorii, plan ćwiczeń i na razie dużo motywacji. 87 kilogramów to naprawdę dużo i liczę na to, że będę ważyć 86 już w czwartek. 

No i praca. I znów konieczne jest skupienie, zdolność podejmowania decyzji i umiejętność pogodzenia się ze zmianą i z nowymi rodzajami wysiłku. Tymczasem podałam dane do przelewu jednemu rodzicowi ucznia, ponieważ obecnie mam na koncie kwotę, która w czasach studenckich byłaby jeszcze zrozumiała i przyjęta z zadowoleniem, ale teraz nie! Czy 6 złotych z groszami to obiektywnie mało? Tak, jeśli dorosły człowiek chce się za to utrzymać!

Zastanowię się teraz, jak mogę pracować w lato. W czerwcu zarobię może 1000 zł z korepetycji. A co poza tym?

Mogę być copywriterką znowu. Mogę poszukać znów czegoś w kulturze - czasopismach. Mogę też zająć się dziećmi takimi do roku, bo starszych mam już dosyć. Mogę też sprzedawać coś w miejscu, gdzie nie trzeba ciągle stać. Mogę coś ze zwierzętami. Mogę też pakować na siedząco jakieś produkty. Mogę i opracowywać treści prezentacji, podręczników i innych materiałów edukacyjnych.

Na razie zgłosiłam się do pracy jako opiekunka kotów. Teraz już się rozkręcam. Jakoś pójdzie.

piątek, 28 maja 2021

87 kilogramów to obiektywnie dużo

Obiektywizm czy subiektywizm? A może relatywizm? Nie mam wielkiego pojęcia o filozofii, ale ją uwielbiam. Raz na jakiś czas przeczytam tego czy owego pana z brodą albo krótko obciętą panią, która mówi coś o praprzyczynach albo przypadkowości. Najbardziej podoba mi się prostota, zagadnienia, z którymi poradzi sobie inteligentny siedmiolatek, takie jak prawda i fałsz, idea i przykład, istnienie i nicość. Pociąga mnie nieskończoność.

Nie lubię zbyt skomplikowanych nazw, chyba że po alkoholu, wtedy są jak mocny masaż mózgu. I wtedy - tak sądzę - rozumiem je! Teraz jednak zrezygnowałam z alkoholu.

Jestem w rozkroku, rozjeździe. Mam działalność gospodarczą, ale z przyczyn niezależnych ode mnie chwilowo tracę większość klientów. Robię korepetycje i kursy z języka polskiego, tymczasem wakacje to czas odpoczynku dla dzieci i młodzieży. 

Mam 28 lat i wszystkie sprawy, które mogłyby być ułożone, u mnie walają się po całym domu zwanym umysłem. A umysł wpływa na rzeczywistość, rzeczywistość odwzorowuje umysł, więc i wynajęte mieszkanie wygląda źle, i moje ciało wygląda fatalnie.

Ważę 87 kilogramów. Mierzę 165 centymetrów. Mięśni zbyt wielu nie posiadam. Zatem, gdy mamy te wszystkie dane, możemy mówić o obiektywizmie. 87 kilogramów to dużo.

Zamierzam schudnąć i stworzyłam w tym celu tabelkę w Excelu. Zamierzam też znaleźć dowolną pracę na lato. Losowość tworzy ekscytację. Z kolei blog może pomóc w tym wielkim sprzątaniu.

A o sprawach głębszych na razie będę milczała.

Mam gadać dzieciom o ekologii, a w głowie pustka

Już jutro ja, polonistka z wykształcenia i z zamiłowania, mam zrobić 15-minutową prelekcję o ekologii w szkole podstawowej. A do tego dziwni...