Mogę dawać takie tytuły, jakie chcę. Ale chcę też być uczciwa, zatem informuję: to nie będzie lol content!!!
To będzie o moim życiu. Jestem w rozkroku i jest to dość fascynujące i bardzo stresujące.
Ale od porządków - za godzinę mam korek numer 1. Z tego względu spytałam właśnie mamę Ali, czy nadal będziemy wałkować części zdania. Ala się przy nich całkowicie wyłącza, przestaje zwracać na mnie uwagę i odpowiada na proste pytania przez długie minuty. Dlatego chciałam przygotować coś ciekawego, żeby ją zachęcić!
Potem mam korek z Michałem i spytam go zaraz, co teraz przerabiają w szkole i czy będzie jakiś sprawdzian albo kartkówka.
Potem będzie korek/półtora korka/dwa korki z Zuzią, a z Zuzią robimy wspólnie egzaminy ósmoklasisty, więc luz. Dziś śniła mi się Zuzia. Bardzo ją lubię. W zeszłym tygodniu nie miałyśmy zajęć i dziś śniło mi się, że znów chodzę do szkoły i Zuzia jest moją ulubioną koleżanką. To był bardzo miły kawałek tego snu.
W ogóle mam jakoś więcej energii. To może być wiosna i załatwienie kilku najtrudniejszych spraw z listy trudnych spraw. Już nie wiem, co zostało, to zrobię teraz nową listę.
Już jest nowy dzień. Wczorajsze korki były bardzo angażujące i szybko zrobiła się noc. Dziś wstałam o świcie, tzn. o 9:30, bo chcę się nauczyć wcześniej wstawać na maj. Dostałam propozycję pracy nie do odrzucenia. Właściwie za samo wstanie i dojechanie na miejsce będą płacić mi prawie 200 zł. Potem będę musiała przez 15 minut gadać do jakiejś klasy czy szkoły. Ja i inna osoba łącznie będziemy mieć 20 wyjść, więc naprawdę sporo!
A teraz lista zadań na dziś i najbliższe dni od najbardziej pilnych:
- przygotować materiały na sobotę
- ogarnąć dzisiejsze korki
- ogarnąć ZUS
- ogarnąć PIT :(
- kupić przez Internet sodę oczyszczoną i poszukać prezentu na rocznicę moją i Anda
- pomóc wreszcie mamie w porządkach
- znaleźć w końcu pracę za granicą, w Finlandii
- zacząć rozglądać się po mieszkaniach na wynajem i innych opcjach, jak małe domki