Zauważyłam, że jeden z moich wpisów na blogu ma jedno wyświetlenie! Ucieszyłam się. Mogę sobie teraz wyobrażać, że to ktoś życzliwy i nieoceniający.
A co do ostatniochwilizmu, to... to co? To za 20 minut autobus na zajęcia z młodzieżą. Mam tylko bardzo wstępny plan tego, co z nimi zrobię. Muszę wypełnić go mięchem, czyli konkretami. Mam kawałek szkieletu zaledwie. Zatem teraz jeszcze pogrzebię w wymaganiach egzaminacyjnych dla ósmej klasy, a potem pobiegnę na autobus. Chciałabym już mieć to za sobą. 2,5 h zajęć. Ostatnio tak wychodzi, że codziennie mam 2,5 h korepetycji, a resztę czasu głównie piszę copywriterskie rzeczy za grosze. Ale grosz do grosza i będzie kilkaset złotych z tego. Na razie bliżej 200 niż 1000, ale i tak super.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz