Jest początek września. W wielkim skrócie nakreślę moją obecną sytuację. Zaczynają się już pierwsze korepetycje. Dziś pierwsze zajęcia w tym roku. Za 5 dni mam ruszyć do Portugalii w ramach workawaya. Będę mieszkać i pracować u izraelskiego pisarza o polskich korzeniach. W zamian dostanę miejsce do życia i chyba też jedzenie (choć nie wiem, czy istnieje ilość jedzenia, która zaspokoi mój nieskończony apetyt). Będę mieszkać 14 km od oceanu. Nad rzeką. Nie mogę w to uwierzyć. Tymczasem jestem oczywiście niespakowana, niegotowa, a mój chłopak... No właśnie, mój chłopak. Mój przyjaciel został moim chłopakiem i jestem bardzo szczęśliwa. Nasz związek trwa na razie niecałe 4 miesiące. Mieliśmy jechać razem, już wszystko było gotowe, nawet kupiliśmy drogie bilety na samolot, ale mój chłopak źle się czuje, jego mama źle się czuje i on zostaje, a ja lecę. Może do mnie doleci.
Ten wylot to szansa dla mnie na niewpadnięcie w jeszcze głębsze bagno długów. Właścicielka mieszkania podnosi czynsz o kilkaset złotych, rachunki i ceny rosną i po prostu nie dam rady tego znieść. Musiałabym żyć hiperoszczędnie i dużo pracować, a nie umiem. Ale przede wszystkim to coś naprawdę niezwykłego! Nie mogę uwierzyć, że trafiliśmy na izraelskiego pisarza o polskich korzeniach w Portugalii! I że nas chce, a tymczasem mnie chce! Mam nadzieję, że podołam pracy w ogrodzie.
A tymczasem trzeba zrobić pierwsze na blogu Plany Na Dziś. Dziś korki z Michałem z 2 klasy technikum. To oznacza romantyzm. Może poczytam o romantyzmie w repetytoriach dla powtórzenia. To moja druga w kolejności ulubiona epoka, ale warto odświeżyć wiedzę. Tylko pewnie i tak na dziś to się nie przyda. Michał lubi(ł) myśleć ideami, więc w ramach rozkręcenia mogę wymyślić jakieś tematy prac pisemnych/ustnych, w których trzeba myśleć ideami. Mogę nawet zrobić z nim przemówienie. Znaczy na swoim przykładzie pokażę, jak robię notatki do tematu przemówienia i przemawiam spójnie i ładnie, a potem poproszę jego o zrobienie tego samego. To jedno. Co jeszcze? Może małe czytanie ze zrozumieniem? Tak... do matury to się przyda. Tylko muszę znaleźć takie nie za trudne na początek, żeby go nie zniechęcić. Może to o filozofie z egzaminu ósmoklasisty. Jest bardzo trudne jak na ósmoklasistów.
Dobra - czyli przemówienie albo/i prace pisemne na tematy ideowe i czytanie ze zrozumieniem. No i odświeżenie moje romantyzmu.
A co poza tym? Poza tym muszę koniecznie skończyć pakowanie. Nie będzie to łatwe, ale chcę choć to mieć dziś skończone. Pakowanie wszystkiego, bo muszę stąd się wkrótce wynieść.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz