wtorek, 8 lutego 2022

Zimna pizza lutowa

Niedawno zwlekłam się niewyspana z legowiska i jem zimna pizzę z keczupem (pyszna). Jest 12:40. Nie weszłabym na tego bloga, gdyby nie nieokreślony, ale bardzo silny niepokój. Bo ogólnie to super jest mimo niewyspania - jest pizza, jest samotność, jest cisza, bo nawet bojler w tej chwili nie hałasuje. Nie muszę wychodzić z domu, za oknem wiecznie zielone drzewa lekko kołyszą się na wietrze, a szare niebo ma białe prześwity. Ale niepokój jest dojmujący.
Niedługo czas wielkich płatności, a ja jak zawsze nie wiem nawet, czy mi wystarczy pieniędzy. Nie wiem nawet, ile mam zapłacić ZUS-u w tym miesiącu. 
Czuję się po prostu obrzydliwie. Za godzinę mam telefoniczną wizytę u psychologa po długiej przerwie. Dopiero co miałam porządek w miarę, a w ciągu chyba doby zrobił się jakiś potężny bałagan, jak zawsze.
No, ale jak już tu jestem, to zrobię plan. 
1) Posprzątam, słuchając CZEGOŚ MIŁEGO, bo ostatnio słucham na zmianę podcastów kryminalnych, potwornych historii z krajów arabskich i przepowiedni mojego odseparowanego mężczyzny, że zaraz zacznie się wojna. Po przebudzeniu mam obrazy wszystkiego, czego słucham. A, no i gram do tego w Plants vs zombies albo w Age of empires, więc nawet tu wojna i potwory.
2) Rozmowa z sajcho.
3) Przygotowanie zajęć z dwojgiem uczniów (po odpoczynku, i mogę myśleć już przy sprzątaniu).
4) Zajęcia z przerwą pomiędzy.
5) Robienie faktury do firmy.
6) Przerwa, a potem intensywny copywriting przy odgłosach deszczu z youtube i może przy lizakach, które przyniosłabym sobie ze sklepu.
Taki jest plan. Teraz jest chwila ciszy, oddechu, a potem będą przenosiny w czasie do nocy, bo czas zacznie płynąć inaczej. Jedyne pocieszenie, to że nie ma dziś jednego ucznia, a korki są bardzo wyczerpujące.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Mam gadać dzieciom o ekologii, a w głowie pustka

Już jutro ja, polonistka z wykształcenia i z zamiłowania, mam zrobić 15-minutową prelekcję o ekologii w szkole podstawowej. A do tego dziwni...